recent

Bandonegro - Hola Astor

★★★★★★★★
1. Zita 2. Escolaso 3. Fuga y Misterio 4. Soledad 5. Vayamos al Diablo 6. Romance del Diablo 7. Vonue 8. Circus Tango 9. Bicicletta 10. Gotango 11. Vislumbrar
SKŁAD: Michał Główka – bandoneon; Jakub Czechowicz – skrzypce; Dawid Kostka – gitara elektryczna; Marek Dolecki – fortepian; Marcin Antkowiak – kontrabas; Mateusz Brzostowski – perkusja
NAGRANIE: Ignacy Gruszecki (Monochrom Studio)
MIX & MASTERING: Klaus Scheuermann
WYDANIE: 29 czerwca 2019 – SJ Records
www.bandonegro.com

Świeża, energetyczna, pasjonująca, rewolucyjna i fantazyjna – tak w kilku słowach opisują nową płytę „Hola Astor" zespołu Bandonegro w Internecie inne serwisy. Słowa, który zazwyczaj przy premierze są górnolotne i często niepokrywają się niestety absolutnie z rzeczywistością... Nie w tym przypadku, moi drodzy.

Twórczość Astora Piazzolli, który jest bohaterem tej płyty, była swoistą rewolucją, która rozrzedziła charakter tradycji tanga i dała jemu niespotykaną świeżość i mainstreamowy polot. To niespotykane wyczucie ognistego rytmu tanga opanowane zostało mistrzowsko również przez Polaków. W przypadku Bandonegro mamy do czynienia również z mini rewolucją gatunku, gdzie pomysł, styl i język muzyczny tanga zostają przesiane przez polski filtr porywczego jazzu i energii rocka. Coś pięknego! Na tej płycie ugrzązłem na co najmniej dwa tygodnie, zmuszając przy tym wszystkich członków rodziny do słuchania „Hola Astor" przy każdej możliwej sposobności. Nie wiem, kiedy zechcą znów posłuchać czegoś, gdzie główną rolę gra bandoneon, ale było warto!

Na płytę składają się utwory Piazzolli z lat 70. w nowych aranżach oraz autorskie kompozycje Bandonegro i tu można powiedzieć, że uczeń przerósł mistrza, bo druga część płyty, na którą składają się oryginalne aranżacje Marcina Antkowiaka, jest jeszcze lepsza od coverów! Kompozycje tak wiernie oddają ducha Piazzolli i jego muzyczną charakterność, że z początku, niezapoznając się z książeczką, byłem pewien, że wszystkie kompozycje są interpretacją twórczości naszego argentyńskiego mistrza. Porywczość, liryka, dzikość, uwodzicielskie melodie, wzmagające gęsią skórkę harmonie...  Ten album to istny wulkan kreatywności i kompendium wiedzy na temat fundamentów argentyńskiego tanga. Unikalność całości dodaje również udział dwóch muzyków z czołówki polskiej sceny jazzowej – Dawida Kostki (gitara elektryczna) oraz Mateusza Brzostowskiego (perkusja). Muszę przyznać, że solówki gitary elektrycznej w stylu retro robią piorunujące wrażenie melodycznej płynności.


Formacja Bandonegro zdaje sobie sprawę ze swojej wiarygodności i z pewnością nie musi iść na łatwiznę. Co więc zasługuje na uwagę to dobór utworów Piazzolli, które nie należą do najpopularniejszych. Chociaż właściwie udowadniać chyba już nikomu nic nie muszą. (...) Muzycy Bandonegro swoją przygodę rozpoczęli w wieku 15 lat, wygrywając prestiżowy konkurs PIF Castelfidardo we Włoszech (w kategorii Nuevo Tango). Po roku nagrali debiutancki album „Tango Nuevo By Astor Piazzolla”. Współpracowali z gwiazdami tanga, takimi jak Nelson Pino, Roberto Siri, Nito & Elba Garcia, Clarisa Aragon & Jonathan Saavedra, Los Totis czy Maria Ines Bogado & Roberto Zuccarino. Można powiedzieć, że swoje zrobili. Niezmiernie cieszy fakt, że zaufali swojemu  talentowi i zdobyli się tym razem na zaprezentowanie również swoich aranżacji, które są bezbłędnie urzekające!

Kompozycje tej grupy porywają od pierwszych dźwięków, a gęsta konsystencja brzmienia i krotochwilność utworów za każdym razem pozostawia spory niedosyt. Energia, liryka, porywczość, zawadiactwo. Bandonegro podkreślają swoją muzyką szlachetność tanga i namacalność muzycznego erotyzmu. W tej muzyce tkwi niebywale porywająca siła, o którą trudno przy innych stylach. Ich muzyka jest niezwykle emocjonalna i poddana sumiennej porcji fantazji wobec energii, specyfiki tańca i rytmu. Całości króluje jednak najważniejsze – nadzwyczajna naturalność bez treściowego przeintelektualizowania formy. Nie wiem, co lubują nosić na głowie w Argentynie, ale w tym momencie każdy powinien zdjąć czapkę z głowy. Chapeau bas!

Udostępnij to!
    Komentarze Facebook
    Komentarze Disqus