recent




Youn Sun Nah - She Moves On

★★★★★★★★☆☆
 1. Traveller 2. Teach The Gifted Children 3. Too Late 4. She Moves On 5. No Other Name 6. The Dawntreader 7. Drifting 8. Black Is The Color Of My True Love's Hair 9. A Sailor's Life 10. Fools Rush In 11. Evening Star.
SKŁAD: Youn Sun Nah - śpiew, kalimba; Jamie Saft - fortepian, organy Hammonda Fender Rhodes, Wurlitzer; Brad Jones - akustyczna gitara basowa; Dan Rieser - perkusja; Marc Ribot - gitara akustyczna i elektryczna; Goście specjalni: Maxim Moston - skrzypce; Antoine Silverman - skrzypce; Hiroko Taguchi - altówka; Anja Wood - wiolonczela
PRODUKCJA: Jamie Saft
WYDANIE: ACT Music 2017

„She Moves On” to najnowszy album zjawiskowej Youn Sun Nah  południowokoreańskiej wokalistki, która w pełni zasłużyła na ten jakże często nadużywany przymiotnik. Natura obdarzyła ją wręcz bajkowo pięknym głosem, którym elektryzuje europejską scenę muzyczną od momentu kiedy postanowiła osiąść na stałe we Francji. Zwolennikom jej talentu dostarczyła aż nadto powodów, aby zakochać się w jej śpiewie na poprzednich produkcjach wydanych przez wytwórnię ACT („Voyage” - 2009, „Same Girl” - 2010, „Lento” - 2013). Oczekiwania na najnowszą płytę były więc ogromne, a sam tytuł najnowszego krążka mógł sugerować stylistyczne zmiany. Czy do takowych doszło?

Patrząc na skład jej nowego zespołu możemy mówić o prawdziwej rewolucji. Youn Sun Nah przyzwyczaiła nas, że jej głównym instrumentem akompaniującym jest gitara. Na „She Moves On” taką rolę przejmują instrumenty klawiszowe, za które odpowiedzialny jest Jamie Saft nowojorski artysta związany ze sceną awangardową i takimi twórcami jak John Zorn. Partie gitary przypadły zaś kolejnemu awangardziście z Nowego Jorku i jednemu z najbardziej nowatorskich obecnie artystów tego instrumentu  Marcowi Ribotowi. Jeśli ktoś więc spodziewa się awangardowej burzy ze słynnymi "podniebnymi" wokalizami Koreanki, to srogo na tym albumie się zawiedzie. Youn Sun Nah zupełnie zrezygnowała z wokalnych partii solowych, a „groźnych” awangardzistów zamieniła w potulnych i wrażliwych akompaniatorów, którym tylko od czasu do czasy pozwala na solowe wypady.

Youn Sun Nah (fot. Rita Pulavska)
Na „She Moves On” wokalistka postanowiła skoncentrować się na jazzowej i folkowej tradycji Ameryki Północnej. Znajdziemy tam kompozycje takich muzycznych legend jak: Joni Mitchell (Dawntreader), Paul Simon (She Moves On), Lou Reed (Teach the Gifted Children), Jimi Hendrix (Drifting). Nie mogło zabraknąć też uczuciowych ballad, w których Youn Sun Nah potrafi przekazać nawet najgłębsze emocje jak żadna inna artystka (No Other Name, Black Is The Color Of My True Love's Hair) oraz dwóch oryginalnych kompozycji Koreanki (Traveller, Evening Star). 

Album jest do osłuchania zadaniem niezwykle wdzięcznym. Każdy z utworów ma w sobie ten rodzaj uroku, który przykuwa uwagę słuchacza na dłużej. Muzyka jest wyjątkowo spójna stylistycznie, ale i bardzo różnorodna w realizacji. Na pewno nie jest łatwo okiełznać tak wybitne indywidualności artystyczne w jednym zespole i osiągnąć przy tym zamierzony cel. Jamie Saft imponuje swoją grą w enigmatycznym Sailor's Life - jednym z najbardziej oryginalnych utworów albumu. Marc Ribot dostaje więcej swobody w Drifting, dzięki czemu utwór nabiera należytej drapieżności, natomiast kwartet smyczkowy w Too Late wygładza brzmienie i nadaje tej balladzie lukrowego posmaku. Miano największego przeboju albumu przypada tytułowemu utworowi - She Moves On. Nie dziwnego, że to właśnie ta kompozycja promuje całą płytę. Absolutny hit!

„She’s still the same girl – moving on” to bardzo trafny slogan, którym lansowana jest najnowsza produkcja Koreanki. Youn Sun Nah zachowała swoje wszystkie najatrakcyjniejsze atrybuty i ubrała je w nowe brzmienia pozostając tą samą artystką, za którą kochają ją coraz większe rzesze fanów. Co prawda niektórzy mogą zarzucić jej zbyt wiele podobieństw do amerykańskiej divy Norah Jones, ale doprawdy trudno ich uniknąć biorąc na warsztat tego rodzaju repertuar. Abstrahując od wszelkich porównań, możemy śmiało stwierdzić, że wygrała sztuka i jej muzyczne piękno, którego idealnym wcieleniem jest Youn Sun Nah.

Udostępnij to!
    Komentarze Facebook
    Komentarze Disqus