recent




The Darkness - Hot Cakes

●●●●●●●●○○ 
1. Every Inch Of You 2. Nothin's Gonna Stop Us 3. With A Woman 4. Keep Me Hangin' On 5. Living Each Day Blind 6. Everybody Have A Good Time 7. She Just A Girl, Eddie 8. Forbidden Love 9. Concrete 10. Street Spirit (Fade Out) 11. Love Is Not The Answer
SKŁAD: Justin Hawkins - wokal, gitara; Dan Hawkins - gitara; Frankie Poullain - bas; Ed Graham - perkusja
PRODUKCJA: Nick Brine, Justin i Dan Hawkins
WYDANIE: 20 sierpnia 2012 - Canary Dwarf Records

Niby 5 lat niebytu, a muzycznie pociąg zwany The Darkness wydaje się być rozpędzony jak nigdy dotąd. Na Hot Cakes mamy do czynienia z zespołem odrodzonym. Słychać, że panowie byli głodni muzyki, a ich najnowszy album uświadamia nam, że i my wcale nie byliśmy syci.

Ach, gdyby każdy zespół zaczynał tak swoje płyty mielibyśmy falę zgorszenia w naszym pięknym kraju nad Wisłą. Wystarczy, że Hawkins zakrzyczy Suck My Cock! i impreza zaczyna się na dobre wraz z utworem Every Inch Of You. Uwaga słuchaczu! Twoje ciało nie przestanie się rytmicznie poruszać przez najbliższe 40 minut, radzę więc zagospodarować trochę przestrzeni i dać się porwać tym rockowym dźwiękom.

Słuchając drugiego w kolejce Nothin’s Gonna Stop Us mam ochotę odpalić auto i popędzić przed siebie. Polecam jednak Hot Cakes tylko doświadczonym kierowcom, ponieważ w trakcie słuchania tego albumu możemy nieświadomie zaprzestać przestrzegania przepisów drogowych... Mandaty tanie nie są, a skądś trzeba mieć pieniądze na kolejne płyty The Darkness.

Na szczęście na najnowszym longplay'u brytyjczyków zdarzają się też momenty wytchnienia, bo przecież każdy rockman tak naprawdę ma miękkie serce i lubi pośpiewać o miłości. Forbidden Love i Love Is Not The Answer są właśnie takimi kompozycjami. Szczególnie ten pierwszy powinien przypaść do gustu szerszemu grona, nie tylko fanów. Co więcej? Zdarzają się ciekawe niuanse w postaci jednej z kompozycji, tj. Concrete gdzie The Darkness brzmi, jak Tenacious D. Może to wina ultrawysokich zaśpiewów Hawkinsa, a może ogólnej motoryki utworu. Samo podobieństwo jednak nie jest naciągane, a formuła Tenacious D.,  sprawdza się bez naciągania w The Darkness całkiem naturalnie. Niemalże na sam koniec bracia Hawkins i spółka wzięli na warsztat cover Radiohead. Ich klimatyczny Street Spirit (Fade Out) na potrzeby Hot Cakes przybrał niemal metalowo-punkową formę i nie ma tutaj mowy o profanacji oryginału - od razu słychać o jaki utwór chodzi - a jednak wersja The Darkness pozytywnie absorbuje. Powoli zbieram się z kolan, a zespół żegna nas  niemal pop rockowym Love Is Not The Answer, który zostawia uczucie błogości jeszcze długo po zakończeniu płyty.

Trzeci krążek w karierze The Darkness należy zapisać grupie na plus. Wszystko, co powinno znaleźć się na dobrej rockowej płycie znajdziecie tu... w nadmiarze. Rewelacyjne melodie, szczerość, poczucie humoru, talent i charyzma - oby te walory towarzyszyły The Darkness także w przyszłości - tylko czy musimy czekać tak długo?

Wszystkim tym, którzy lubią absurdalne filmy na pograniczu kiczu polecam jeszcze obejrzeć teledysk do genialnego Everybody Have A Good Time – kwintesencja rock’n’rolla. Na zakończenie pozostaje mi tylko napisać – Niech żyje rock’n’roll! Niech żyje The Darkness!

THE DARKNESS - EVERYBODY HAVE A GOOD TIME
Udostępnij to!
    Komentarze Facebook
    Komentarze Disqus